Warszawa, pierwsza wizyta w moim mieście, po pół roku.

Warszawa
Warszawa archiwum domowe
Urodziłam się w Warszawie, wychowałam w Libii a mieszkam w Londynie. Oto moja impresja warszawska.

Miszkam w Londynie, 17-tym województwie. Przyjechałam do Warszawy na Swięta Wielkanocne, bo nigdzie na świecie nie ma takich ( dla mne) świąt pięknie obchodzonych jak Wielkanoc, Boże Narodzenie i Swięto Zmarłych.
Przyjechałam na premierę mojej książki "Żona".






Jestem od kilku dni w Warszawie, zamiast Wielkiego Tygodnia widziałam wielki smutek i wielką agresję.
Nie było mnie pół roku a ludzie posmutnieli, zszarzali, patrzą na mnie szczęśliwą i kolorową nieufnie, niechętnie. Kiedy się uśmiecham odwracają się z pogardą.

Komunikacja jest tak fatalnie rozwiązana. Wszystkie autobusy jadą w tę samą stronę, a kiedy wychodzę z tramwaju zamyka mi się drzwi przed nosem.

Metro jest fatalnie oznakowane, kiedy wyszlam na stacji Stadion szlam kilometrami na Stadion.
Mieszkam w 17-tym województwie,w Londynie, pod najwyższym alertem terorystycznym,w wielokolorowym tłumie.

W metrze o 15 na Stacji Centrum weszła kobieta w hijabie i ludzie otoczyli ją, jakby w kregu, i chcieli dokonać samosądu. Patrzyli na nią z nienawiścią i wydawali pomruki.

Co jest Warszawo?

Jesteś Piękna, dumna i masz tyle pięknych nowych miejsc, jakich nie ma Paryż czy Londyn.
Cieszę się, że nasz wiceprezydent tak czesto jeździ do Londynu, proszę wyjść z limuzyny popatrzeć na ludzi, na metro, na rozkłady jazdy i troskę Burmistrza Londynu i pomyśleć nad "MIND THE GAP".

Bo ja czuję przepaść między moim!! miastem, gdzie się urodziłam, Warszawą a moim miastem, gdzie mieszkam, Londynem!



Dobrych Świąt życzę, pokoju w sobie i wokół.

Trwa ładowanie komentarzy...